...byle bojkotować Radio Maryja
Na marginesie publikacji stowarzyszenia Nigdy Więcej pt. OTWARTE SPOŁECZEŃSTWO I JEGO RADIO

Walcząc o wolność pan Rafał Maszkowski atakuje tych którzy wbrew presji liberałów odważą się zabrać głos na antenie Radia Maryja. To znienawidzone przez niego radio jest najsilniejszym, jeśli nie jedynym silnym medium antyliberalnym.
Zdarzało mi się tak występować w Radio Maryja jak i udzielać wypowiedzi Polskiemu Radiu, Trybunie, Przeglądowi Tygodniowemu czy Naszemu Dziennikowi.
Pan Rafał Maszkowski mając mi za złe, że nie biorę udziału w bojkocie Radia Maryja pisze:
"...Żydzi radiomaryjni to, oczywiście, Żydzi wyobrażeni, nie są zapraszane do dyskusji rzeczywiste osoby, poza wyjątkami. Takim "dobrym Żydem", bo przytakującym o. Rydzykowi, jest Adam Sandauer, który występował kiedyś w audycjach z ojcem dyrektorem...."

Warto by pan Maszkowski, swą uwagę raczył poświęcać temu co mówiłem, zamiast gromić mnie za to że nie uczestniczę wraz z innymi w bojkocie Radia Maryja.
Warto by pan Maszkowski walcząc o wolność, także trochę więcej uwagi poświęcił temu, czy w naszym wolnym państwie, gdzie indziej mogłem to samo powiedzieć.

Przypominam więc te dwa moje wystąpienia :

Za pierwszym razem była to dość długa audycja. Była ona poświęcona relacjom polsko -żydowskim, powstawaniu części inteligencji polskiej na przełomie XIX i XX w z asymilujących się mniejszości narodowych. Asymilujących się nie tylko w kierunku społeczeństwa, lecz także w kierunku zaborcy. Asymilacji, która w Polsce następowała równolegle ze wzrostem - niechęci wobec tych którzy pracowali dla zaborcy.
Dalej mówiłem o wykorzystywaniu antysemityzmu i filosemityzmu do załatwiania innych spraw, przypominając choćby nagonkę na Szwajcarów i wrabianie ich w antysemityzm i kolaborację z faszystami, gdy tylko zaczęły się spory o pieniądze w bankach szwajcarskich po wymordowanych Żydach. Była też mowa o rozmywaniu odpowiedzialności za zbrodnie popełnione na Żydach w czasie II wojny światowej.

Za drugim razem zabrałem głos gdy prezydent Kwaśniewski przepraszał za Jedwabne. Jako ten którego dziadków zamordowano w czasie II wojny światowej, a nie zrobili tego Niemcy, tylko szmalcownik, powiedziałem iż zbrodniarzy z Jedwabnego należy potępić, karać i odciąć się od nich a nie przepraszać za ich czyny. Przepraszanie jest świadomym wyborem przyjmowania spuścizny po ich zbrodniach. W każdym społeczeństwie są bandyci i zbrodniarze, natomiast państwo stara się ich tępić. Państwo jako zbiorowość odpowiada nie za zbrodnie oprychów lecz za działanie państwa.
Jedyne legalne polskie władze w czasie okupacji ( Rząd Londyński ) nakazywały wydawanie wyroków śmierci na szmalcowników, zaś AK próbowała, je wykonywać. Dodałem iż trwa rozmywanie odpowiedzialności za zbrodnie II wojny światowej na Żydach, tak by trochę jej zdjąć z hitlerowców, by trochę spadło na Polaków i nie powinien w tym uczestniczyć Prezydent RP. Jeśli prezydent Kwaśniewski chce przepraszać Żydów za antysemityzm, to poradziłem by przepraszał nie za Jedwabne w imieniu narodu, lecz za marzec 68 w imieniu PZPR której był członkiem i której jest wychowankiem.

Zapewniam pana Rafała Maszkowskiego i wszystkich innych libertynów, iż Polskie Radio w czasie prezydentury Kwaśniewskiego, nie zgodziłoby się tych wypowiedzi emitować ( raz próbowałem).

Niestety w wykonaniu liberałów wraca idea liberalnej wolności słowa: Gadaj co chcesz byle "politically correct", u nas i zgodnie z naszymi poglądami...
Ja natomiast mam zamiar występować tam gdzie mi się podoba i mówić publicznie to co chcę powiedzieć.

Adam Sandauer