Money makes the world go round

Amerykańska pomoc pozwoliła odbudować Europę zachodnią ze zniszczeń II wojny światowej. Płynęły pieniądze emitowane przez Zarząd Rezerwy Federalnej. W latach 60 - tych wzajemna współpraca zaowocowała dobrobytem i rozwojem gospodarczym. Dolar zyskał pozycję pieniądza światowego. Gromadzono w nim rezerwy bankowe i zaczął obsługiwać dominującą część handlu międzynarodowego. Zarząd Rezerwy Federalnej USA uzyskał przywilej emisji środków i rezerw płatniczych świata. Gdy była potrzeba, maszyny drukarskie prowadziły emisję pieniądza który wyjeżdżał za granicę, bez groźby wywołania inflacji na rynku amerykańskim. Nadmiar pieniądza wypływał za granicę, początkowo jako pomoc dla Europy a później w zamian za emitowane dolary kupowano towary i usługi. Pieniądz ten z reguły nie wracał na rynek amerykański, stając się rezerwą wielu państw i banków świata.

Lata 1970-te i 1980-te stały się okresem wzajemnej współpracy państw Europy Zachodniej. Narastają jednocześnie kłopoty ekonomiczne i zadłużanie bloku państw socjalistycznych. Początkowo luźne formy współpracy państw Europy przekształcają się w coraz bardziej zintegrowane związki. Powiększa się ilość państw przystępujących do Unii Europejskiej. Mimo to, ani marka ani funt czy frank nie mogą konkurować na rynkach walutowych z potęgą dolara amerykańskiego.

Zmiany w Europie Wschodniej, upadek muru berlińskiego skutkują likwidacją Rady Wzajemnej Pomocy Gospodarczej i rubla transferowego. Pojawia się możliwość dalszego powiększenia obszaru Unii Europejskiej. Daje to Funduszowi Rezerw Federalnych możliwość dalszego eksportu pieniądza do państw które niegdyś były "za żelazną kurtyną"

Państwa Europy zachodniej, nawet nie próbują podjąć działań dla ekspansji własnych środków płatniczych. Zamiast tego w 1992 roku z wielką pompą podpisany zostaje traktat (w Maastricht) którego sygnatariusze ograniczają własną emisję pieniądza. Za oceanem pozostają profity wynikające z prawa tworzenia pieniądza światowego. Można przypuszczać iż był to rachunek zapłacony za zjednoczenie całej Europy po upadek bloku wschodniego. Koszt zapłacony przez Brukselę za amerykańską zgodę na tworzenie się nowej potęgi politycznej.

Należy pamiętać iż utrzymanie dolara jako podstawowy rezerw finansowych świata jest także wynikiem strachu przez jakimikolwiek zmianami. Mogłyby one spowodować destabilizację systemu finansowego gospodarki. Takie zagrożenie niesie powrót do Ameryki dolarów gdyby nastąpiło ich wyparcie z rynków walutowych.

Po długich przygotowaniach na przełomie 2001 i 2002 r Unia Europejska wprowadza wspólną walutę - euro. Emitentem staje się Europejski Bank Centralny a realizatorami emisji Centralne Banki Narodowe. Wspólny pieniądz ułatwia wszelkie transakcje. W Europie operacje finansowe i rezerwy banków zaczynają być prowadzone w euro a wypierany jest dolar. Nadal obowiązuje traktat z Maastricht ograniczający emisję europejskiej waluty. Gwarantem jest Europejski Bank Centralny, nie podlegający wpływom żadnych sił politycznych.

Rozważmy pokusy i niebezpieczeństwa związane z emisją euro. Europa przezywa stagnację gospodarczą i narastające bezrobocie. Trudny pieniądz i drogi kredyt nie ułatwią wyjścia z tej sytuacji. Będzie więc wzrastać presja dla utrzymania poziomu lub zwiększenia wydatków budżetowych na cele socjalne i obniżenia kosztów kredytu na działalność gospodarczą. Jedyną zaś drogą jest większa emisja pieniądza europejskiego i odejście od dogmatów monetaryzmu.

Można by wyobrazić sobie mechanizm i następstwa gwałtownego wypierania dolara przez euro i powrotu wyemitowanych niegdyś dolarów na rynek amerykański. Banki gromadząc inną walutę, zaczynają pozbywać się amerykańskich środków płatniczych. Świat zaczyna robić wielkie zakupy na terenie USA. Produkcja gospodarki USA nie jest w stanie nadążyć. Tworzy się nadmiar pieniądza na rynku amerykańskim, gwałtowana panika i inflacja i rozpoczyna się spirala kryzysu światowego....

Koncepcje ożywienia gospodarczego przez emisję pieniądza wyraża wiele sił politycznych w Europie. Najostrzej występują formacje które przeciwne są jedności Europy. Wystarczy wymienić opcje polityczne reprezentowane przez Klausa, le Pena, Heidera, czy w Polsce Leppera. Symptomatyczne jest iż partie te nie dążą do zwiększenia emisji euro, lecz do powrotu lub utrzymania własnych walut narodowych. Te zaś nie będą w stanie zagrozić dolarowi amerykańskiemu... Podobnie jak waluta meksykańska, kanadyjska lub australijska. Wzrost ich wpływu zbiega się o dziwo w czasie z wprowadzeniem euro.

Gdyby Unijna Europa zaczęła przejawiać wolę ekspansji wspólnej waluty euro, Stany Zjednoczone znalazły by się w bardzo trudnej sytuacji. Wówczas partie te zostały by naturalnym sojusznikiem USA w dążeniu do osłabienia centralnego systemu walutowego Europy.

Widać więc iż problem podziału korzyści wynikających z emisji pieniądza potrzebnego dla obsługi gospodarki światowej i rezerw bankowych, nie jest rozwiązany. Społeczeństwa Europy nie świadomie zgodziły się na rezygnację z korzyści w zamian za możliwość zjednoczenia politycznego. Życie jednak wskazuje iż problem zysku z emisji pieniądza światowego będzie powracać. Konieczne będzie poszukiwanie rozwiązań które bez zagrożenia kryzysem gospodarczym, pozwolą na udział wszystkich społeczeństw w zyskach emisyjnych.

Adam Sandauer

Aleksander Jedraszczyk

Warszawa 2002